![]() 2009-02-08 01:09:31 >> Wróciłam... Witam Drodzy Blogowicze... :) Ehhh... Niestety widze, ze wielu z was zapomnialo tak jak ja o swoich blogach... Cóż... może jeszcze kiedyś tu wrócicie i wielki buziak w Waszą strone...;* Moze kogos ciekawi co u mnie? Więc musze się niestety przyznać, że powrócilam, bo znowu mam doła... Bo znowu mam za dużo czasu i nie wiem co z nim zrobić... Ehh... Moje życie przez te ostatnie pare lat było dziwne... TAK TAK.. Przez 2,5 roku mialam chłopaka... Miałam... Czy bylam szczesliwa? Czasami... Czasami szalałam ze szczescia a czasami wybuchałam nienawiścią... Kiedyś ktoś miał takiego bloga "kocham i nienawidze" Zawsze zastanawiałam się jak to jest możliwe... bo uważałam, że można kogoś albo kochać albo nienawidzieć... Teraz już wiem jakie to uczucie.. KOCHAŁAM (KOCHAM) GO i NIENAWIDZIŁAM (NIENAWIDZE) Możecie mi wierzyć albo nie ale trafiłam na złego chłopaka... A mimo to... tkwiłam ponad 2 lata w naiwnej miłosci... On mnie bardzo zmienił... Z dziewczyny potrafiącej się śmiać, bawić, lubiącej rozmawiać z ludzmi zrobił wybuchowego chamskiego zamkniętego w sobie potwora... Ehhhh.... W lipcu pierwszy raz tak mocno mnie pobił... Do tego czasu wiele razy wpadał w szał... Krzyczał wyzywał od najgorszych... ciągnął za włosy i szarpał za ręcę... ale nigdy nie zrobił mi aż takich krzywd, że miałam siniaki.... Zerwałam z nim.... Dzwonił, pisał, nie dawał mi spokoju.. Prosił o spotkanie rozmowe... Przepraszał... błagał... Po paru dniach dostalam kosz 40 róż... Obiecał, że zacznie się leczyć... I to mnie przekonało... Dałam nam kolejną szanse... Nie zaczął się leczyć... Nie uderzył mnie więcej od tamtej pory... Ale i tak szarpał nie raz... Z miesiąca na miesiąc... Z dnia na dzień... Zaczełam się wypalać... Straciłam radość... Sens zycia... Ostatnio znowu wpadł w szał i bezpowodu wyzwal mnie od dziwki i szmaty... Nie wytrzymałam... Zerwałam... Po tygodniu Wybaczyłam... Przekonał mnie do siebie... Obiecał nie robić już bezpodstawnych kłotni... ale już po paru dniach znowu kłotnia... Jedna... Druga... Trzecia... KONIEC KONIEC KONIEC!!! Nie mam siły... od 5 dni... Chodze jak głupia... Nie odieram telefonów... Śpie po 15 h dziennie... I wszędzie go szpieguje... Wiem, że On bardzo mnie kocha... (ja Jego też... ;(( ) A to jak postępuje jest spowodowane problemami domowymi i charakterem... Ale ze względu na swoją przyszłość musiałam skończyć tą farse... Teraz nie mam co ze sobą zrobić... Kiedyś... ( kilka notek niżej "Uciekać...?") dodałam taki fragment na temat krzywdzącej miłości... Nie chce, aby tak własnie moje życie się skonczyło... Nie chce... NIE!!! napisałam ja... - brak-milosci Chcąc zapomnieć badziej pamiętamy... skomentuj (1) 2006-02-12 16:57:04 >> 'Pozwól żyć...' "...Niszczyc łatwo trudniej wszystko znieść... Gorzkie chwile dają jednak sens..." Pół roku mineło jak jeden dzień.... Dopiero co były wakacje.... święta... sylwester.... ferie... Z Dawidem skończyło się równie szybko jak i się zaczeło... Było miło... Buziaczki, przytulanki... Magiczne słowa z jego strony rzucane jak się okazało na wiatr... Skończylo się a mogło być pięknie... Bez przepraszam... Bez wyjaśnień... Bez słowa... Płakałam... Tęskniłam... Dzwoniłam... Pisałam... Wkoncu jednak zrozumialam że to koniec.... Ale w święta... coś mnie tkneło... Chcialam zakończyć ten rok należycie... Wyjaśnić wszystkie niedononczone sprawy... Napisalam sms-a... O dziwo dostalam odpowiedz... Przepraszam... tęsknie.. całuje... zaczeła się konwersacja... Przepraszał... Wyzywał się od idiotów.. palantów.. debili... itp. Wybaczyłam... I bylo tak jak kiedyś.... słodko... Ale ponownie dostalam kopa.... Po tygodniu przestał się odzywać... A ja... naiwnie sądziłam że "poprostu skonczyla mu się kasa na koncie..." Któregoś dnia.... Napisałam mu sms-a z życzeniami imieninowymi... Dostałam odpowiedz od "jego nowej dziewczyny" żebym się od niego odczepiła... że on teraz jest zajęty... ma nową dziewczyne którą bardzo kocha... i....... załamka.... ale tym razem nie dalam sobą pomiatać... Dałam jej do zrozumienia że nigdy go nie traktowalam powaznie... że mnie to wogóle nie obeszło... a tak w głebi serca.. sami wiecie jak cięzko było... Oszukiwał mnie cały czas... A ja głupia mu ufałam... 'Nie pierwszy raz.. zycie piachem sypneło mi w twarz..' Teraz staram się walczyć! Nie poddawać i nie załamywać... "Dziś wiem że kiedyś znajde mych łez serce warte.." Dziekuje że pamiętaliście o mnie mimo że ja zapomniałam o was...:( napisałam ja... - brak-milosci Chcąc zapomnieć badziej pamiętamy... skomentuj (51) 2005-08-23 12:18:18 >> 'Te krótkie chwile warto zapamiętać...' Słyszysz...? Nie, to nie deszcz... To tylko krople łez, spadają na serca dno... Widzisz...? Nie, to nie strach... To tylko wzruszenie, powoduje dłoni drżenie... Słyszysz...? Nie, to nie głos z telewizora... To moje serce ściśnięte, szeptem Ciebie woła... Widzisz...? Nie, to nie grymas niezadowolenia... To moje usta skrzywione z cierpienia, żeś daleki tak... Zły bez Ciebie świat... Smutne dni bez Ciebie... Przytul mnie do siebie... Przynajmniej tydzień odpoczełam od tej paskudnej codzienności... :) Uwielbiam wakacje... Uwielbiam nasze polskie morze... Chciałabym tam mieszkać... Codziennie patrzeć na wschody i zachody... :) Ohh... Zakochałam się w tym Bałtyku:P Przed wyjazdem miałam zamiar napisać notke... Uwierzcie, że nie byłaby ona za bardzo optymistyczna:( David wyjechał na ponad pól miesiąca nad morze.. ZAZDROSZCZE... W dodatku nie daje znaku życia. I pewnie już nie da. Jak byśmy mieszkali w tym samym mieście, to była by chociaż możliwość do 'przypadkowego' spotkania. Co prawda miejsca naszego zamieszkania nie są od siebie tak bardzo odalone Ale...:( Zresztą pewnie z tego już nic nie bedzie... Wkońcu powiedział mi, że jesteśmy jak dwa światy, których nie da się połączyć... Zobaczymy co z tego wszytkiego wyniknie... Miejmy Nadzieje :)) Do usłyszenia Kochani :* ![]() Chcąc zapomnieć badziej pamiętamy... skomentuj (52) 2005-08-06 10:57:25 >> . Pierdolic wszytko i wszytkich!! Tak postanowilam =]] napisałam ja... - brak-milosci Chcąc zapomnieć badziej pamiętamy... skomentuj (23) 2005-08-03 14:42:45 >> 'Zaufajcie sercu...' Virgin - Znak Pokoju . . . Wszystko powraca . . . Mam dosyć . . . napisałam ja... - brak-milosci Chcąc zapomnieć badziej pamiętamy... skomentuj (2) 2005-07-27 11:27:01 >> Tak Zwykle ZWYKŁY kolega. Chyba za ZWYKŁY. Potraktowana jak NIKT. No chyba że jestem NIKIM.? Usuniety z listy GG. Usunięty z mojego zycia. Łatwo powiedziec. ZWYKŁA słona kropelka splywa po policzku. ZWYKŁE przepraszam. a potem ZWYKLE pa. Jak dla mnie za ZWYKŁE. Wybacz ale nie potrafie Tobie tak ZWYCZAJNIE wybaczyc. Zreszta, Tobie i tak nie zależy. Zero ZWYKŁEGO wysiłku. Zero ZWYKŁEGO poczucia winy. To tylko dopełnienie, jesczze niedawno wypowiedzianych słow. Dziekuje. Ale trudno. Co ma być to bedzie. Zaczełam wierzyc w przeznaczenie. i Bede czekac. Ale juz nie na... Ciebie. Szkoda że nie rozumiesz, jak bardzo mnie skrzywdziles. Przykro mi. Carpe Diem Marcinie. <<< Zapadł już mrok w pokoju >>> <<< Trzy małe świeczki >>> <<< i >>> <<< ZWYKŁA muzyka >>> <<< mmm to uspokaja >>> <<< Tylko w Niej siła >>> Wszystko ostatnio jest takie ZWYKŁE... ;* napisałam ja... - brak-milosci Chcąc zapomnieć badziej pamiętamy... skomentuj (9) 2005-07-15 18:38:08 >> Nie zapeszam... ;)) I po piwie.... Nie poszlam.... (:P) Bo... Po pierwsze: Wyjechałam... Po drugie: On nic nie wspomniał Po trzecie: Chce być lojalną koleżanką... Po czwarte: Zrozumiałam wkoncu że nic z tego nie bedzie... a moja "miłość" do Niego wygasla... Pasuje mi tak jak jest teraz... Zachowujemy się wkoncu jak cywilizowani ludzie... Jest tak jak kiedyś... W miare normalne rozmowy(mówie, że "w miare" - bo z nim nigdy nie było za normalnie:P) Moze kiedys porozmawiamy tak na powaznie o tym co bylo... O tym co czułam... O tym co On myślał... Na razie... Nie śpieszno mi... To wszystko jest jeszcze dosyć świeze... Wole w tej chwili nie rozgrzebywać tego wszystkiego.... Jestem free i pierwszy raz w zyciu dobrze mi z tym!!! Tak, tak... To ja pisze, a nie ktos inny...:P ;)) Zresztą.... Powiedziała bym Wam coś... ale nie chce zapeszac... ;)))) Nareszcie czuje się kobietą... Kobietą..... która się podoba...;)) Wszystkiego dowiecie się w najblizszym czasie... Tymczasem... ja dziekuje Ericzce... Notka specjal for You baby ;* Udanego wypoczynku życze wszystkim.... 'With U on my mind...' ;* ![]() Chcąc zapomnieć badziej pamiętamy... skomentuj (17) 2005-07-03 00:49:20 >> I can't belive... Nie no... I don't beliveeee..... Koleguje się z dziewczyną chlopaka przez ktorego po częsci powstał ten blog... Czy to jest normalne..? Nienawidziłam tej Agniesiii... Wyzywałam od dziwek... Szmat..... A teraz....? Pocieszam ją... Przytulam... Podtrzymuje na duchu.. Gdy płacze przez tego "gnoja".... Okazała się o dziwo naprawde bardzo sympatyczną dziewczyną.. Od razu się polubiłysmy..... Jakaś patologia....:| Dzisiaj wogole mialam taki świetny humor że podlaczylam się do Niego i chcialam go zabrać na piwo.... ale on... "Był zmeczony..." ;| Ale potem powiedział: "Nastepna sobota dla Ciebie.. moze byc? zeby nie bylo ze jestem fujara..:D" ehhhe... Nie wiem... Niech to wszystko tylko nie wraca... Prosze niee... Kolejny raz nie chce mieć takiego doła.... A wszystko się zaczeło wlasnie rok temu.... Rok.... Wakacje 2004... Zastanawiam się co to bedzie.... Jutro dowiem się czy Agnieszka i On bedą nadal ze sobą.... Coś się miedzy nimi popsuło... Żal mi jej, że tak płacze przez Niego... Teraz to mi jest głupio... Jak mamy isc w takiej sytuacji na piwo...? Nie moge jej teraz tego zrobic.... Powiedziała mi dzisiaj, że przestała wierzyć w milosc.... ehh.... A jeżeli ja bym AKURAT uwierzyła...?? Nie wiem.... I think so much... Wczoraj miała urodziny, Ty jej dałeś najlepszy prezent.... pokazałeś ile dla ciebie znaczy, udowodniłeś, że górą jesteś... Przyszedłeś w garniturze, przyniosłeś kwiatów piękny bukiet, który później rzuciłes jej w twarz, krzycząc "mam cie w du..." Życzenia jej złożyłeś w formie smsowych pogróżek, "że ona wszystko zepsuła, że nie chcesz już żyć dłużej..." I mimo tego przybiegła.... by udowodnić ile dla niej znaczysz, i choć to ty zawiniłeś zaczęła się tłumaczyć... Otworzyłeś jej drzwi, krzycząc "nie będzie tak więcej" i ostrym nożem zacząłeś z całej siły ciąć się po rące.... Kazałeś jej patrzeć na czerwone krople krwi... powtarzając co chwilę... "powodem tego jesteś ty... !" A ona mimo twego szału... mimo zepsutych urodzin, opatrzyła twoje rany, pocałowała na zgodę... A ona nawet nie krzyczała... nie płakała, nie wybiegła, lecz przytuliła się mocno mówiąc "Kocham Cię, przysięgam.." I choć serduszko tak bolało i choć jej było troszke smutno, to ona ciebie pocieszała mówiąc "to nic, poświętujemy jutro..." I tak mocno się przytuliła... bandaż co chwilę ci zmieniała, i ciągle była przy tobie, z balu zrezygnowała... I mimo tego co jej zrobiłeś, usiadła przy twoim łóżku, czekała aż zaśniesz... i pomyśl teraz człowieku -gdzie drugi taki skarb znajdziesz...? Agnieszka chyba właśnie jest takim jego skarbem... Powinnam dać sobie spokoj z nadziejami..... CHYBA.... ![]() napisałam ja... - brak-milosci Chcąc zapomnieć badziej pamiętamy... skomentuj (12) 2005-06-12 02:31:12 >> Belive in me.... Nie Ma Na To Lekarstwa Taka Forma Malarska Czerwona Farba Na Nadgarstkach... Życie mi jeszcze jednak miłe... Heh... Chyba dorosłam... Zrozumialam wkoncu że samobojstwo niczego nie zmieni.. A autoagresja...? hmmmm..... Trzeba zaakceptować zycie takim jakim ono jest... A po pewnym czasie mozna sie już przyzwyczaić.... do tego bólu... i poprostu juz go nie odczuwać... Tak bywa.... A co z tą cholerną miloscią...? Mawiają że na kazdego przyjdzie pora... No to pozostaje mi tylko czekać i miec oczy otwarte.... Zresztą dziewczyny.. Powiedzcie przecież, że facet to świnia:P PRZECIEŻ MY JESTESMY SAMOWYSTARCZALNE :P Nie potrzebujemy tej "płci brzydszej" Ohhh nieee... co ja moowie:P Jeszcze ktoś, se coś pomysli nie tego:P A truuudnooo:P Przepraszam że tak długo nie pisalam... odłaczyli mi na pewnien okres neta... i to dlatego...;] Wydaje mi się jakoś, że ta notka jest najbardziej optymistyczna od tych wszystkich...:P Moze to dlatego, że idą wakacje....? No, chyba raczej na pewnoo;) Nareszcie odpoczynek od tej szkoły...;) No to do usłyszenia...:) Mam nadzieje że nastepna notka nie bedzie za bardzo przepełnona goryczą...:> 3majcie się ... BUŹQA ;* ![]() Chcąc zapomnieć badziej pamiętamy... skomentuj (18) 2005-05-05 09:26:27 >> Uciekać....? ![]() Kolejna desperacka próba ratowania, "miłości" , kolejny rozpaczliwy wysiłek budowania przyszłości... On Cię bije, a Ty z pokorą nadstawiasz drugi policzek... Nie chcesz by odszedł, boisz się walczyć, boisz się krzyczeć... Pijany Cię gwałci popłaczesz, wybaczysz, bo pewnie jutro przyniesie Ci kwiaty i tkwisz tak przy nim choć już go nie kochasz, choć nie jest piękny ani bogaty... Jesteś dla niego "wszystkim" : naczyniem na spermę, kucharką, sprzątaczką, pokornie usuwasz się w kąt choć wiesz, że nocą i Twe dzieci płaczą... I słyszysz głosy: "Kobieto uciekaj ! Nie tkwij w związku, w którym nie ma miłości !" Lecz Ty nie umiesz, nie masz dokąd pójść z dziećmi, bezsilna boisz się samotności... Nie jesteś sama! Takich jak Ty bezbronnych napewno jest tysiace, znoszące w pokorze ból, przed pięścią małżonka drżące... Kobieto uciekaj... Słyszysz?... Nocą Twoje dzieci płaczą ... Zabierz je, wyrwij z bagna zanim i one ludzką godność stracą... Boje się takiej miłosci.. Ale.. co zrobić w takiej sytuacji..? Uciekać..? Uciekać..! Jedyne odpowiednie wyjscie z tej sytuacji... JEDYNE.. Bo On już nigdy nie bedzie taki jak kiedyś... napisałam ja... - brak-milosci Chcąc zapomnieć badziej pamiętamy... skomentuj (24) 2005-04-15 23:53:09 >> Nie chce... ![]() Nie chce już być smutną... Nie chce mi się poprostu.... ;| Chce tanczyć spiewac wariowac Ale z tych wszystkich najwiekszych cudów świata.... Chce kochać... Chce żeby słonce grzało mnie z obu stron!!! Chce Kochać i Chce BYĆ KOCHANĄ!!! Tego w życiu najbardziej pragne... Ale nic mi się nie udaje... Chyba nikt nie wie jak bardzo czuje się samotna.. Jak bardzo mnie boli to że nigdy nie czułam się kochana... NIGDY!! Bo miłością nikoggo nie można zarazić... napisałam ja... - brak-milosci Chcąc zapomnieć badziej pamiętamy... skomentuj (28) 2005-04-06 17:54:00 >> [*] [*] [*] Nie ma... Nie ma Cie już.... Nie ma... Osoba tak bliska mojemu sercu zmarła..... Może jestem egoistką ale wolałabym żebyś żył.... Wiem... Wiem... Taka była wola nieba... Tak mi smutno że nie ma Cie już.... ;( Byłeś wspaniałym Człowiekiem.. Jednoczyłeś ludzi.. Kochałeś kazdego... Ja Ciebie też bardzo kocham.... ;( ![]() 02.04.2005 21.37... napisałam ja... - brak-milosci Chcąc zapomnieć badziej pamiętamy... skomentuj (24) 2005-03-01 21:13:58 >> Nie ma nadziei... ![]() Ja jestem skazana tylko na porażke.. :| Czekam czekam...... czekałam i... Doczekałam się tego dnia ktory miał być taki piekny, taki ważny.. Był najgorszym... Ciesze się że z tym z mojej szloły jest koniec.. Zapomniałam o nim... Dzieki "sylwestrowej przygodzie".. tylko czemu to była tylko przygoda? Z mojej winy się skonczyło ? Może... Może zraniłam Go.. Alkohol!! Pierdolony Alkohol!! Ale chciałam przeprosić Wyjasnić wszytko.. Tylko nie dał mi okazji... Pojawił sie tam, gdzie ja na niego czekałam.. W tym miejscu gdzie miało tak pięknie.. Przyszedł z laską... Wielki płacz się zaczął... Zaplakanymi oczetami patrzałam na Niego.. Spogladał ale nic nie powiedział.. Byliśmy razem na tej samej dyskotece A zachowywaliśmy się jakbyśmy się nie znali... Jak by nie było tych chwil... Jak by nigdy nie było nic.. Może nie było? Może ja żyje w wyobraźni? Nie! Nie wierze że to wszystko fikcja..:( Nie mam sił już płakać.. Nie mam sił poprostu... Ciesze się że poznałąm nowych ludzi w tym liceum.. Oni potrafią pomóc.. w szkole, już tylko czasami jestem nieobecna.. W wiekszosci.. zaczyna się bol kiedy wracam do domu... mam wtedy za dużo czasu do myslenia.. Nie moge skupić sie na nauce.. Myślami jestem tam gdzie byłam ja i gdzie byłeś Ty.. Chciałabym się dowiedzieć tylko jedno.. Czy chciałeś zrobić mi na złośc... Ustawiając sie z jakąs kurwą w spodniczce w kratke..?:| Czy ją na prawde pokochałes? :| Co jej wtedy powiedziałeś gdy ja spogladałam na Ciebie.. Ty się nachyliles do niej Szepnąłeś coś a ona momentalnie spojrzała na mnie...? No co powiedziałeś wtedy?:( Ja chciałąbym tylko z Tobą porozmawiać.. Przeprosić Chociażby wyjasnić wszystko... Szkoda że nie bedę miała już nigdy okazji:( Nie mam siły...... =/ Dopisane: Dzisiaj w nocy snił mi się... Co za dziwny sen... :| Przyszedł do mnie do domu... Pogadać.. Tak poprostu... Zapytałam go o tą dziewczyne.. W odpowiedzi usłyszałam że jej nie kocha, i nie są razem..:| Rozmawialismy na wiele tematów ale ani razu ani On ani ja nie poruszyliśmy tematu o "NAS".. Nie wiem dlaczego ale zapytałam Go kiedy ma imieniny.. Odpowiedział że jutro.. Zaczełam krzątać się po pokoju, jak bym chciała gdzieś to zapisać nie wiem co chciałam zrobić:|... Wkoncu podeszłam do Niego.. Pocałowałam Go w policzek i życzyłam mu wszystkiego najlepszego w Dniu jutrzejszym.. i nagle drrrrrrrrrr...... Miałam ochote rozwalić ten piepszony budzik..:[ Wiecej nie pamietam.. w kazdym razie pocałunek w policzek oznacza.. rozstanie.. czyli tak jakby "pożegnalny pocałunek" ? Eh.. Moje sny zawsze się sprawdzają odwrotnie niż mi się sni... Eh.. No to świetnie;/ napisałam ja... - brak-milosci Chcąc zapomnieć badziej pamiętamy... skomentuj (32) 2005-01-22 20:31:11 >> Czekam... ![]() Czekam aż ktoś zapali we mnie chęć. Chcę znów żyć, być i trwać. Chcę malutkiej iskierki nadzieję. Nowy dzień, trwalszy. Tak daleki od smutkwów, niepowodzeń i od łez od powstających, bezlitosnych upiorów na duszę bezbronną, naiwną, na mnie. Nowy świat trwalszy, dumniejszy. Więc zabierz mnie daleko stąd. Chcę na nowo poczuć świeżość chwili. Tak czystą i tak pierwszą jak kwiat lilii. Chcę kochać, chcę wierzyć, chcę szczerych, radosnych słów świata. Chcę Ciebie radości i dobra w podwójnym zachwycie Więc zabierz mnie daleko stąd.. Czekam.. Jak wytłumaczyć ten stan...? Kazdej nocy marze co przyniesie dzień... Kiedy uwierze wreszcie... Ze w duszy mam klucz... do wszystkich ukrytych miejsc... Kiedy...? Ciągle cos mnie martwi.. Nie chce przyznać sie że.. Ja tak na prawde.... Bardzo boje się... napisałam ja... - brak-milosci Chcąc zapomnieć badziej pamiętamy... skomentuj (21) .lay: bo-kocham. || .foto: zefa. |
księga pomocy
Miłość jest męką, brak miłości śmiercią...
Nie otwieraj serca jesli nie potrafisz go ponownie zamknac... Stan, w ktorym przestajemy myslec nie zawsze zwie sie miloscia... Kiedy naprawdę zapragniesz miłości — będzie ona czekać na ciebie...
Jesli cos bylo piekne i dodawało nam skrzydeł to niech takie w pamieci pozostanie, nawet jesli juz mineło... Wszystkie dni staja sie takie same, wtedy kiedy ludzie przestaja dostrzegac to wszystko czym obdarowuje ich los, podczas gdy slonce wedruje po niebie... jedyna milosc ktora nas nigdy nie zdradzi to... milosc wlasna... Gdy milczysz.. Twoje oczy tez mowia wiele... ***Pomocni*** devill deprived-of-dream nielegalna ich-will 'i teraz wiem, że każdy znajdzie swój czas...' r-o-z-i-s-s miss-you pierwsza-milosc-m-sz diary-tears 'W ciszy snów Ty i Ja połączeni na wieki...' zadbana Blog o... porobionej na maxa nastolatce:D ericzka ;))) emeczka platkowa-cisza hm... nice..:) moje ciche mysli aksamitne mysli glos-nocy bialy-niedzwiedz hold-me-for-a-while tylko-wisła to-be-in-love historia-naszych-serc idealnyfacet prawdziwa magdusia-85 wiersze-zakochanej love tylko-ty-kochanie to jest klimat :* that-is-me ever kiedys-zrozumiem-milosc pozory-zycia lzy-chlopca listy-do-spalenia nie-ma-przyjazni asia millerna placze-razem-z-deszczem kochanka-samotnosci sekrety-mojej-duszy marry Julia pocałunek-smierci clue sonique lentilka otoczona-spokojem umierajaca larmes ♠ aniołek cudownie:) niech-nadejdzie-zbawca ciekawie:) |