2005-03-01 21:13:58 >> Nie ma nadziei...![]() Ja jestem skazana tylko na porażke.. :| Czekam czekam...... czekałam i... Doczekałam się tego dnia ktory miał być taki piekny, taki ważny.. Był najgorszym... Ciesze się że z tym z mojej szloły jest koniec.. Zapomniałam o nim... Dzieki "sylwestrowej przygodzie".. tylko czemu to była tylko przygoda? Z mojej winy się skonczyło ? Może... Może zraniłam Go.. Alkohol!! Pierdolony Alkohol!! Ale chciałam przeprosić Wyjasnić wszytko.. Tylko nie dał mi okazji... Pojawił sie tam, gdzie ja na niego czekałam.. W tym miejscu gdzie miało tak pięknie.. Przyszedł z laską... Wielki płacz się zaczął... Zaplakanymi oczetami patrzałam na Niego.. Spogladał ale nic nie powiedział.. Byliśmy razem na tej samej dyskotece A zachowywaliśmy się jakbyśmy się nie znali... Jak by nie było tych chwil... Jak by nigdy nie było nic.. Może nie było? Może ja żyje w wyobraźni? Nie! Nie wierze że to wszystko fikcja..:( Nie mam sił już płakać.. Nie mam sił poprostu... Ciesze się że poznałąm nowych ludzi w tym liceum.. Oni potrafią pomóc.. w szkole, już tylko czasami jestem nieobecna.. W wiekszosci.. zaczyna się bol kiedy wracam do domu... mam wtedy za dużo czasu do myslenia.. Nie moge skupić sie na nauce.. Myślami jestem tam gdzie byłam ja i gdzie byłeś Ty.. Chciałabym się dowiedzieć tylko jedno.. Czy chciałeś zrobić mi na złośc... Ustawiając sie z jakąs kurwą w spodniczce w kratke..?:| Czy ją na prawde pokochałes? :| Co jej wtedy powiedziałeś gdy ja spogladałam na Ciebie.. Ty się nachyliles do niej Szepnąłeś coś a ona momentalnie spojrzała na mnie...? No co powiedziałeś wtedy?:( Ja chciałąbym tylko z Tobą porozmawiać.. Przeprosić Chociażby wyjasnić wszystko... Szkoda że nie bedę miała już nigdy okazji:( Nie mam siły...... =/ Dopisane: Dzisiaj w nocy snił mi się... Co za dziwny sen... :| Przyszedł do mnie do domu... Pogadać.. Tak poprostu... Zapytałam go o tą dziewczyne.. W odpowiedzi usłyszałam że jej nie kocha, i nie są razem..:| Rozmawialismy na wiele tematów ale ani razu ani On ani ja nie poruszyliśmy tematu o "NAS".. Nie wiem dlaczego ale zapytałam Go kiedy ma imieniny.. Odpowiedział że jutro.. Zaczełam krzątać się po pokoju, jak bym chciała gdzieś to zapisać nie wiem co chciałam zrobić:|... Wkoncu podeszłam do Niego.. Pocałowałam Go w policzek i życzyłam mu wszystkiego najlepszego w Dniu jutrzejszym.. i nagle drrrrrrrrrr...... Miałam ochote rozwalić ten piepszony budzik..:[ Wiecej nie pamietam.. w kazdym razie pocałunek w policzek oznacza.. rozstanie.. czyli tak jakby "pożegnalny pocałunek" ? Eh.. Moje sny zawsze się sprawdzają odwrotnie niż mi się sni... Eh.. No to świetnie;/ napisałam ja... - brak-milosci Chcąc zapomnieć badziej pamiętamy... skomentuj (32) |
|
|||||||