2005-07-15 18:38:08 >> Nie zapeszam... ;))I po piwie.... Nie poszlam.... (:P) Bo... Po pierwsze: Wyjechałam... Po drugie: On nic nie wspomniał Po trzecie: Chce być lojalną koleżanką... Po czwarte: Zrozumiałam wkoncu że nic z tego nie bedzie... a moja "miłość" do Niego wygasla... Pasuje mi tak jak jest teraz... Zachowujemy się wkoncu jak cywilizowani ludzie... Jest tak jak kiedyś... W miare normalne rozmowy(mówie, że "w miare" - bo z nim nigdy nie było za normalnie:P) Moze kiedys porozmawiamy tak na powaznie o tym co bylo... O tym co czułam... O tym co On myślał... Na razie... Nie śpieszno mi... To wszystko jest jeszcze dosyć świeze... Wole w tej chwili nie rozgrzebywać tego wszystkiego.... Jestem free i pierwszy raz w zyciu dobrze mi z tym!!! Tak, tak... To ja pisze, a nie ktos inny...:P ;)) Zresztą.... Powiedziała bym Wam coś... ale nie chce zapeszac... ;)))) Nareszcie czuje się kobietą... Kobietą..... która się podoba...;)) Wszystkiego dowiecie się w najblizszym czasie... Tymczasem... ja dziekuje Ericzce... Notka specjal for You baby ;* Udanego wypoczynku życze wszystkim.... 'With U on my mind...' ;* ![]() Chcąc zapomnieć badziej pamiętamy... skomentuj (17) |
|
|||||||